Trwają właśnie poszukiwania osób, które nie wypowiedziały się jeszcze w sprawie Romana Polańskiego. Wczoraj okazało się, że jeszcze nie wypowiedział się Krzysztof Krauze, dlatego dziś zaproszono go do TVN24, by się wypowiedział i jednocześnie sam się skreślił z listy „milczących o Polańskim”. Wypowiedź jego oceniam jako wyważoną ale niestety, natychmiast zginęła ona w całej tej ogromnej masie głupoty jaką wytoczono, by Polańskiego obronić.
Monotematyczność naszych mediów sprawiła, że cały szum ich zainteresowania musi generować jakiś centralny ośrodek wokół którego łaskawe oko mainstreamu się skupi. Ostatnio była to Alicja Tysiąc, od razu jednak bez pardonu odsunięta na boczny tor gdy tylko gruchnęło, że Roman Polański został aresztowany w Szwajcarii. To się dopiero łomot zrobił, zatem jak mniemam obrońców pedofilii jest znacznie więcej niż zwolenników skrobania ciężarnych pań.
Media coraz częściej narzekają na polską politykę. Można usłyszeć utyskiwanie (nie mylić z uTUSKowaniem), że jej poziom coraz niższy, język coraz biedniejszy a jej przedstawiciele coraz bardziej mizerni. Tak w swej osobowości przezroczyści, że aż miana polityka niegodni. I wcale nie zamierzam bronić tu polityków, bo oceny te są w większości słuszne. Tylko że media oskarżając polską politykę o niski poziom zapominają dodać, że o ten niski poziom same się postarały.
Czym się charakteryzuje dobra mama? Nie tylko tym, że nakarmi ale też tym że wychowa. W ramach wychowania wyda niejeden zapewne zakaz, wśród nich ten, że porządne dziecko z łobuzami się nie zadaje. Taką postawę przyjął właśnie Jarosław Kaczyński, wydając członkom swojej partii permanentny zakaz brania udziału w dyskusji z Niesiołowskim i Palikotem.