6 września 2010

Zobaczyła Platforma list napisany i go przeczytała

Prezes Jarosław Kaczyński napisał list do członków Prawa i Sprawiedliwości. Ci go przeczytali, przyklasnęli mu i orzekli, że zawiera tezy pełne racji absolutnej, opisane zresztą znakomitym piórem. Zgadzam się co do wszystkiego.

Oczywiście list oscylował w tonie diagnozy, oceny pewnych rzeczy ale wciąż brakuje mi w tym wszystkim tego, co najistotniejsze; recepty. Przecież diagnoza to tylko połowa sukcesu, druga połowa to zalecenie skutecznej kuracji, gwarantującej sukces w leczeniu i tego niestety wciąż brakuje.

Wierzę jednak, że nic nie jest wieczne (prócz pierwiastków boskich), więc ani owa niemoc Prawa i Sprawiedliwości nie będzie trwać wiecznie ani wiecznie Polsce szkodzić nie będą rządy Platformy Obywatelskiej. Jej politycy zresztą też przeczytali list Prezesa ale chyba nie do końca zrobili to uważnie.

A może po prostu list napisany po polsku, pełen dokładnych analiz, to zupełnie co innego niż list napisany  „po platformersku”, czyli bez marketingowej papki ogólników? Tak czy owak, politycy PO po przeczytaniu owego listu orzekli, pełni zresztą oburzenia, że Prezes właśnie się przyznał, że oszukał wyborców.

No tak, zupełnie jakby Platforma miała monopol na oszukiwanie i niedotrzymywanie obietnic. Jeśli zrobi to ktoś inny, to jest to już niedopuszczalne. Otóż nie Panie i Panowie z Platformy, pragnę Was uspokoić. Prezes nie tylko nikogo nie oszukał, ale śmiem twierdzić, że ani on ani nikt inny w oszukiwaniu i niedotrzymywaniu obietnic was nie prześcignie.

Zatem uspokójcie się, zadbajcie o nerwy, bo te wam coraz bardziej puszczają. Zresztą nie wiem czemu, skoro w tym kraju prócz Kościoła i Solidarności wszystko jest już wasze. Jeśli list kierowany jest do członków PiS, to po co czytacie coś, czego nie zrozumiecie? Czyżby znowu coś na zasadzie: „Zobaczyła żaba, że konia podkuwają i sama nogi podstawia”?

Wydaje mi się, że kolejny list napisany przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, powinien być skierowany do członków Platformy Obywatelskiej. Niech i oni w końcu przeczytają coś, co do nich jest skierowane i na ich język przetłumaczone.  Najlepiej w formie komiksu.

Piotr Cybulski


dodajdo.com


Komentarze (1)

 

  1. barbara w-wa pisze:

    Panie Piotrze o liście Kaczyńskiego do PiS nie dowiedziałam się od premiera tylko od dziennikarzy wszystkich stacji radiowych i telewizyjnych.To właśnie ci dziennikarze pytali o komentarz zarówno posłów PO jak i SLD.Tytuł pana artykułu jest więc nie na miejscu.Mnie na prawdę nie interesuje co myśli,czyni pan Kaczyński.Jako lekarz zawsze mam do czynienia z ludźmi chorymi.Problemem jest wtedy gdy pacjent chory uważa się za zdrowego i nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia jakie stwarza w środowisku.Poczekajmy może pan Kaczyński uzna to za zasadne.

Zostaw komentarz