Alek, Bolek i Salonek

Polski salon, zrzeszający wszelkiej maści "elytę yntelygencką" (od siedmiu boleści) późnej III Rzeczpospolitej Polskiej, nie może spać spokojnie. Raz za razem ktoś im przypomina, że choć dzisiaj udają potulne baranki, to jednak kiedyś wykonywali krecią robotę, tudzież świńską.

[ Czytaj więcej ]

Dlaczego Bond jest fajny a agent Tomek już nie?

Któż z nas nie wraca czasem z nostalgią i przyjemnością, do filmów opowiadających o przygodach Jamesa Bonda, agenta 007. Postać stworzona przez Iana Fleminga do dziś magnetyzuje (zwłaszcza gdy w postać tę wcielał się Sean Connery), jego gadżety zazwyczaj pochodziły ze świata fantasy

[ Czytaj więcej ]

O podpisie równie złym, co jego brak

O miałkości polskich mediów wypowiedziano już milion słów, a ponieważ odnoszę wrażenie, że to zjawisko wydaje się nie mieć dna, to zapewne konieczne będzie wypowiedzenie kolejnego miliona. I ten  bynajmniej też nie będzie ostatnim. Otóż w momencie, gdy Irlandia w 2008 roku odrzu

[ Czytaj więcej ]

Pogmatwane Obyczaje

No dobrze. Na początek przyznaję, że tytuł miał brzmieć bardziej dosadnie acz jak najbardziej adekwatnie. Posrane Obyczaje. Doszedłem jednak do założenia, że skoro mój statystyczny Czytelnik to człowiek pełny kultury i wrażliwości, to określeniem takim mógłbym zburzyć poczucie jeg

[ Czytaj więcej ]

Nadgorliwość jest gorsza od… neofaszyzmu

[caption id="attachment_116" align="alignleft" width="150" caption="Fot. Michał Rozbicki | Zdjęcie pochodzi z portalu Dziennik.pl"][/caption] Na miano Nadgorliwca Dnia awansował dziś dziennikarz TOK FM Grzegorz Chlasta, który został zaproszony do TVP na autorski przegląd pra

[ Czytaj więcej ]

Związkowa przydatność na pstrym koniu jeździ

Ostatnio zauważyłem, że nastawienie do związkowców zaczęło przypominać sinusoidę. Kiedyś, gdy od Bałtyku aż po same Tatry panował nam miłosiernie komunizm/socjalizm/socrealizm (niepotrzebne skreślić), związkowcy padali ofiarą czarnego PiaRu. A to że wichrzyciele, że nieroby i chu

[ Czytaj więcej ]